...czyli "jak zbojkotowałam kolejkę tematyczną"
wiem, że zgrzeszyłam, ale w zimie nie ma miłości, a ja po prostu tylko o niej umiem pisać. bo dla mnie zima to mróz i dla mnie zima to bezczynność. taka bezczynność bez grama błogości w sobie. nie takie słodkie nieróbstwo. bo to jednak lubię. dolce far niente!
tego się trzymajmy; zapraszam na tekst.
Od miłości samej w sobie, od tego
kojącego do bólu uczucia, w świecie emocji, pełnym długich
pożegnań, zbyt krótkich nocy i zalanych winem fotografii, jest
tylko jedna rzecz trudniejsza.
I jest to jej wyznanie.